SLOW

PODSUMOWANIE 2017

3 stycznia 2018

 

Mamy kolejny dzień Nowego Roku. Zazwy­czaj pod­su­mo­wa­nia piszę się tro­chę wcze­śniej, uzna­łam że jed­nak jest ono koniecz­ne.
Rok 2017 był bar­dzo pra­co­wi­tym okre­sem czasu. Zali­cze­nie ostat­nich przedmio­tów na uczelni rów­no­le­gle z pisa­niem pracy magi­ster­skiej pochła­niało bar­dzo dużo mojego czasu. Mię­dzy pracą i uczel­nią, była jesz­cze chwila na tre­ningi i od czasu do czasu na zdję­cia.

Mija­jące dni wyglą­dały iden­tycz­nie 9–17 praca, tre­ning, przy­go­to­wa­nie posił­ków na jutro, odpi­sy­wa­nie na maile i sen. Gdzieś w całym tygo­dniu był dzień „wolny”, który poświę­ca­łam uczelni. Prak­tycz­nie dzień w dzień tak samo, zde­cy­do­wa­nie za szybko bez chwili wypo­czynku. Pierw­sze sześć mie­sięcy przy­nio­sło zakoń­cze­nie stu­diów i obronę, a także wypro­wa­dzę z miesz­ka­nia w któ­rym prze­by­wa­łam ponad 2 lata. Fakt ten wią­zał się też z zamknię­ciem jed­nego roz­działu w moim życiu. Czło­wiek się jed­nak przy­zwy­czaja, trzeba było też zmie­nić codzienne nawyki. Nie lubimy zmian, zawsze ciężko wró­cić do pozy­cji ucznia. A jed­nak trzeba, to daje nam bar­dzo dużo i roz­wija na swój spo­sób.
Ze zmianą lokum, wszystko zaczęło się zmie­niać z pręd­ko­ścią świa­tła. Zmiany zaczęły przy­no­sić bar­dzo pozy­tywne rezul­taty i co raz wię­cej uśmie­chu. Posta­wi­łam na swoje cele i dziś widzę, jestem o wiele bli­żej niż gdy­bym nie pod­jęła się koniecz­nych zmian. Dużo zasługi mieli w tym także naj­bliżsi, któ­rzy bar­dzo mnie wspie­rali.

Kolejne kilka mie­sięcy upły­nęło pod zna­kiem praca, praca i jesz­cze raz praca. W domu spę­dza­łam zale­d­wie 3 dni w tygo­dniu. Tak od czerwca do końca wrze­śnia. Następ­nie przy­szło mi odcho­ro­wać poświę­ce­nie i prze­le­ża­łam w łóżku nie jeden dzień. Orga­nizm powoli prze­stał reago­wać na anty­bio­tyki i tak z cho­robą wal­czy­łam grubo ponad mie­siąc. A jed­nak, wnio­sek z tego taki, że cza­sem jed­nak trzeba sobie odpu­ścić, poje­chać na Suwalsz­czy­znę (czy jak ktoś woli w Biesz­czady!) i pozwo­lić, aby działo się co chce;)


Minione mie­siące przy­nio­sły także udział w tworzeniu Cha­ry­ta­tyw­nego Kalen­da­rza, z czym wiązała się baj­kowa sesja w Ope­rze i Fil­har­moni Podla­skiej. Każda z nas przez moment lubi poczuć się jak księż­niczka! I wła­śnie wtedy tak się czu­łam, świetna atmos­fera i zdję­cia, które zostaną pamiątką na długo! Nie­ba­wem na ten temat pojawi się na blogu wpis.



Mimo, że czasu było mało na blogu pojawiło się kilka zestawów, oto niektóre z nich.



Na insta działo się więcej, choć na jakiś czas zapomniałam, że w ogóle instagram mam, ale szybko mi o tym  skutecznie przypomnieliście ; )



Podsumowując miniony rok, nauczył mnie wiele przede wszystkim otworzył oczy na moje marzenia! Nie bójmy się spełniać marzeń i być szczęśliwymi!

Nowy Rok jak część z obserwatorów już wie, przywitaliśmy na Teneryfie, naładowałam tutaj swoje małe akumulatorki na pochmurne poranki. Poranki które czekają mnie po powrocie do domu. Jak to mówią, byle do lata,byle było ciepłe! Obecnie jeszcze mam kilka dni, aby cieszyć się pięknym słońcem i ciepłym piaskiem, a także delektować się pyszną kawą! Zapraszam Was na instagram tam znajdziecie więcej zdjęć z pobytu na wyspie. Niebawem również pojawi się post na blogu, który będzie krótkim przewodnik po tym pięknym miejscu.

Trzymajcie się ciepło!


 

Pewnie Ci się spodoba:

brak komentarzy

Zostaw komentarz

Polub mój fanpage!

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com apk4phone.com tengag.com moviekillers.com