STYL

CZERWONY PŁASZCZ

4 grudnia 2017

 


Czer­wony płaszcz zawsze był moim marze­niem, już kie­dyś wspo­mi­na­łam płaszcz, który wyrzu­ciła moja mama i ser­du­cho mi się kra­jało na samą myśl. Był długi, miał złote klamry, wiel­kie guziki i dzi­siaj byłby jak zna­lazł. Ten ból ukoił łup za całe dwa złote. Jest weł­niany, cie­pły i bar­dzo ciężki. Tak ten piękny czer­wony płaszcz upo­lo­wa­łam na ciu­chach, wyma­gał pra­nia i przy­cię­cia kłacz­ków. Zajął prio­ry­te­towe miej­sce w mojej sza­fie i zosta­jemy razem na dłu­żej.

Czer­wień pod­bija moją szafę, kie­dyś mia­łam w tej bar­wie jedną mary­narkę, a obec­nie ilość czer­wonych ele­men­tów gar­de­roby stale wzra­sta! Lubię ten kolor i czuję się w nim dobrze. A Ty jesteś sprzy­mie­rzeń­cem czer­wieni?

Mamy Mikołajki, to dawny zwy­czaj, który naka­zuje obda­ro­wy­wać bli­skich upo­min­kami. Nie muszą być wcale kosz­towne, ważny aby były pro­sto z ser­du­cha! Miko­łajki, następ­nie wigi­lia i Boże Naro­dze­nie koja­rzą mi się z cza­sem spę­dzo­nym z bli­skimi. Ze spo­tka­niami z rodziną i przy­ja­ciółmi, któ­rych nie widzia­łam przez ostat­nie pół roku.

Przy­go­to­wa­nia świą­teczne to zawsze lepie­nie pie­ro­gów, z bab­cią przy stole na któ­rym było pełno mąki, którą ja mały kra­snal na ręka­wach roz­no­si­łam po całym domu. Święta to tata przy­no­szący w wiel­kim koszu dużo drewna do kominka. To zapach man­da­ry­nek tuż po pasterce. To bab­cia i dzia­dek, któ­rzy mówili, że znowu prze­ga­pi­łam bo był Miko­łaj! Tupa­łam i mówi­łam jak to, z nadzieją, że bab­cia dobrze zano­to­wała co bym chcia­łam zna­leźć pod cho­inką. Tak, bab­cia ma nie­złą pamięć – pre­zenty zawsze były tra­fione. Choć ni­gdy nie przy­ła­pa­łam Miko­łaja wie­rzy­łam, że on fak­tycz­nie prze­mknął się przez kuch­nię.

Ostat­nie lata raczej nie wyglą­dały tak pięk­nie, zda­rzyło się, że do domu jecha­łam w dzień wigi­lii albo wie­czór przed. Nim zdą­ży­łam poczuć zapach man­da­ry­nek i świe­żej cho­inki na dobre pora była na powrót do pracy, do codzien­nych obo­wiąz­ków. W tym biegu najpięk­niejsze chwile nam umy­kają. Gonimy, pędzimy i zapo­mi­namy o bla­sku momen­tów, które two­rzą praw­dziwe piękno!

W tym roku mimo, że nie będę na święta w domu, zadba­ły­śmy z mamą abym poczuła świą­teczny kli­mat! Będzie pie­cze­nie pier­ni­ków, tro­chę wcze­śniej­sze ubie­ra­nie cho­inki i dużo miło­ści! Choć będzie brak jed­nego małego psiaka, który spę­dził z nami ponad 14 wigi­lii, a z roku na rok wią­za­łam mu co raz więk­sza czer­woną kokardę na szyi. Po każ­dej wigi­lii zasy­pia­li­śmy razem pod cho­inką, a ja opo­wia­da­jąc mu różne histo­rie wie­rzy­łam, że on czai te moje gada­nie. Ostatnie lata mimo, że co raz trudniej było mu chodzić i pokazywać radość ganiał się dzielnie z kotką, której mimo wszystko chciał dorównać.  Ten mały team rozweselał nas skutecznie i nawet nie gniewaliśmy się, gdy ze stołu znikły pierogi a choinka drżała, gdy zwinna kotka wspinała się dzielnie ku górze póki nikt jej nie ujrzał.

W tym roku świą­teczny czas to pora na zasłu­żony odpo­czy­nek i chwilę dla sie­bie i swo­ich myśli. Dla Was prze­ślę cie­płe zdję­cia i dużo uśmie­chu. Zła­pię chwilę, o któ­rych w codzien­nej burej aurze zapo­mi­namy!

Z oka­zji Miko­łajek i zbli­ża­ją­cych się świąt życzę Wam dużo dobra od innych, pły­ną­cego pro­sto z ser­du­cha!

Przy oka­zji łap­cie rabat Dash10 na zakupy w skle­pie Ariella

ZDJĘCIA  ANNA DALIDUTKO



BOTKI DEEZEE | TOREBKA ARIELLA | PŁASZCZ SECOND HAND

Pewnie Ci się spodoba:

brak komentarzy

Zostaw komentarz

Polub mój fanpage!

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com apk4phone.com tengag.com moviekillers.com